Sprzedaż

Od koszyka do oferty

8 min czytaniaSTARTPROMAXULTRA
Koszyk, oferta, warianty i akceptacja pod linkiem są w każdym planie. Rezerwacja w magazynie i zakładanie sprzętu przy odbiorze zlecenia wchodzą od PRO, razem z magazynem i serwisem.

Najważniejsza ścieżka w całym systemie. Od wrzucenia pozycji do linku, który klient klika.

Oferta najczęściej powstaje z koszyka. Zbierasz pozycje w Sklepie tak samo, jak w zwykłym sklepie internetowym, a potem jednym kliknięciem zamieniasz koszyk w dokument. Zapisane koszyki i gotowe oferty mają w menu własne pozycje, „Koszyki" i „Oferty", obok Sklepu.

Zrzut ekranu z aplikacji
  1. 1Zakładki „Sklep" i „Produkty". W „Produktach" importujesz cennik i poprawiasz ceny.
  2. 2Wyszukiwarka po nazwie, indeksie i kodzie EAN.
  3. 3Kategorie z katalogu. Klikasz i zawężasz listę.
  4. 4Cena zakupu przy każdej pozycji, żebyś wiedział, poniżej czego nie schodzić.
  5. 5Koszyk. Stąd jednym kliknięciem robisz ofertę.
Koszyk z pozycjami. Stąd jedno kliknięcie robi z niego ofertę.
Koszyk z pozycjami. Stąd jedno kliknięcie robi z niego ofertę.

Kilka koszyków naraz

Koszyki zapisują się same i nie znikają po wylogowaniu. Jeśli w środę zbierasz wycenę dla dwóch klientów, załóż dwa koszyki i przełączaj się między nimi. Przy pierwszej pozycji system poprosi o nazwę, żeby dało się je potem odróżnić.

Na komputerze z szerokim ekranem koszyk można przypiąć obok produktów przyciskiem „Przypnij koszyk" w nagłówku Sklepu. Zostaje wtedy na miejscu przy przewijaniu katalogu, więc na bieżąco widać, co do niego wpadło. „Odepnij koszyk" wraca do wysuwanego okna. Wybór zapamiętuje przeglądarka, więc przy następnym wejściu koszyk stoi tam, gdzie był ostatnio.

Nowa oferta bez wchodzenia do Sklepu

Przycisk „Nowa oferta" w Ofertach otwiera okno z Twoimi zapisanymi koszykami. Wybrany koszyk zamienia się w ofertę tak samo jak w Sklepie: z klientem, szansą z lejka i nazwą koszyka jako nazwą własną oferty. „Pusta oferta" zakłada dokument bez pozycji. W obu przypadkach oferta otwiera się od razu do edycji, a pozycje dokładasz w niej przyciskiem „Wstaw koszyk", wyszukiwarką katalogu albo ręcznie. Ten sam wybór otwiera „Nowa oferta" pod plusem na telefonie i w szybkich akcjach na Pulpicie.

Po „Wstaw koszyk" system zawsze pyta, czy zdjąć ten koszyk z listy roboczych. „Zdejmij z listy" sprawia, że po zapisaniu oferty koszyk znika z wyboru w Sklepie i przy kolejnych ofertach, a w zakładce Koszyki zostaje jako wykorzystany w tej ofercie. „Zostaw na liście" przydaje się, gdy ten sam zestaw wstawiasz do kilku ofert. Anulowanie edycji niczego w koszykach nie zmienia.

Marża widoczna w trakcie

W koszyku i na ofercie cały czas widzisz marżę: na pozycji i na całym dokumencie. To jest ta liczba, której nie widać przy pisaniu oferty w Wordzie i przez którą łatwo sprzedać poniżej kosztu przy większym rabacie.

Edytor oferty. Zysk widzisz tylko Ty.
  1. 1Status i data ważności. Nowa oferta dostaje 30 dni, termin zmieniasz w ustawieniach dokumentu.
  2. 2„Przekazanie do klienta": stąd bierzesz link dla klienta i podgląd dla siebie.
  3. 3Rezerwacja towaru w magazynie na czas ważności oferty.
  4. 4Marża liczona pozycja po pozycji, na żywo.
  5. 5Podsumowanie netto, VAT i brutto.
  6. 6Koszt zakupu i zysk. Nigdy nie pojawiają się na PDF ani w widoku klienta.
  7. 7Sekcja sumuje się do wartości oferty, wariant daje klientowi wybór.
Edytor oferty. Zysk widzisz tylko Ty.

Ważność podajesz w dniach

W ustawieniach dokumentu jest pole „Oferta ważna przez (dni)". Wpisujesz liczbę, bo tak się o tym myśli przy rozmowie z klientem: „daję tydzień", a nie „do siedemnastego". Klient i tak zobaczy konkretną datę, na stronie oferty i na PDF. Nowa oferta startuje z trzydziestoma dniami.

Ważność ma znaczenie także dla magazynu: rezerwacja towaru pod ofertę trzyma się dokładnie tyle, ile oferta jest ważna. Trzymiesięczny termin na wycenie, która i tak przepadnie, blokuje sprzęt potrzebny na innym zleceniu.

Sekcje i warianty

Pozycje można grupować na dwa sposoby i różnica jest istotna. Sekcja sumuje się do wartości oferty, wariant nie. Wariantu używasz, gdy dajesz klientowi wybór: kamery 4 Mpx albo 8 Mpx. Klient widzi obie opcje, a suma dokumentu nie rośnie o obie naraz.

Przy akceptacji pod linkiem klient zaznacza wariant, który zamawia. Gdy oferta ma też sekcje, może wybrać „Żaden z wariantów" i wziąć same sekcje. Wybrany wariant wchodzi do sumy oferty i do wartości szansy w lejku, a faktura i proforma z oferty, etapy projektu, rozchód z magazynu i sprzęt przy odbiorze liczą sekcje razem z nim. Rezerwacje niewybranych wariantów wracają do puli. W ofercie, na PDF i pod linkiem wybrany wariant ma dopisek „wybrany przez klienta".

To najczęstsza pomyłka na starcie: dwie propozycje wrzucone jako sekcje zamiast wariantów dają ofertę na dwa razy większą kwotę, niż miała wynieść.

Dwa linki, nie jeden

Po wysłaniu oferty dostajesz dwa adresy i łatwo je pomylić.

  • Podgląd dla mnie. Pokazuje dokładnie to, co zobaczy klient. Wejścia nie liczą się jako odczyt i nie da się z niego zaakceptować oferty. Tym sprawdzasz, czy dokument dobrze wygląda.
  • Dla klienta. Ten wysyłasz. Każde otwarcie odnotowuje odczyt, a klient może stąd ofertę przyjąć albo odrzucić.
Na liście ofert widzisz, ile razy klient otworzył dokument i kiedy ostatnio. Trzy otwarcia bez odpowiedzi to zwykle lepszy moment na telefon niż cisza od tygodnia.

Wysyłka: sprawdź, z jakiego adresu idzie

W oknie przekazania oferty, nad adresem odbiorcy, stoi wiersz „Od” z nazwą i adresem nadawcy. Pod nim widać, czy mail wyjdzie z Twojej skrzynki, z adresu firmy, czy z naszego. Jeśli z naszego, obok jest odsyłacz prosto do ustawień poczty. Ten sam wiersz stoi w każdym oknie wysyłki: umowy, faktury, protokołu, wezwania do zapłaty, ankiety i zaproszenia do portalu. Faktura i wezwanie do zapłaty idą skrzynką do faktur, jeśli firma ją ustawiła. Ankieta, wezwanie i przypomnienie o płatności nigdy nie idą ze skrzynki osobistej, tylko z adresu firmy.

Okno przekazania oferty. Wiersz „Od” mówi, z jakiego adresu pójdzie wiadomość.
Okno przekazania oferty. Wiersz „Od” mówi, z jakiego adresu pójdzie wiadomość.

Adres i osobę kontaktową da się zapisać przy kontrahencie jednym przyciskiem, więc przy następnej ofercie dla tej firmy pole wypełni się samo. Obok wysyłki zostaje przycisk „Gotowe": oznacza ofertę jako przekazaną, gdy ustalenia z klientem zapadły inną drogą, na przykład przez telefon albo komunikator.

Przycisk „Kod QR” obok „Kopiuj” pokazuje kod z linkiem do oferty. Klient przy biurku skanuje go aparatem telefonu i od razu ma ofertę z przyciskiem akceptacji. Pokazanie kodu, tak jak skopiowanie linku, oznacza ofertę jako wysłaną. W aplikacji na telefonie te same trzy drogi (mail, link i kod QR) wyskakują zaraz po zapisaniu oferty.

Zmiana oferty po wysłaniu

Wysłana oferta to dokument firmy i zostaje taka, jaką dostał klient. Gdy ją edytujesz, zmiany zapiszą się jako nowa oferta z kolejnym numerem, a na górze nowej stoi „Powstała z oferty…” z odnośnikiem do poprzedniej. Wysłana oferta nie zmienia treści, linku ani decyzji klienta i znika tylko przez „Usuń”. Notatka, co zmieniasz, jest nieobowiązkowa i trafia na oś czasu.

Na wysłanej ofercie pojawia się wtedy „Zmiany zapisano w nowszej ofercie…”, żeby nikt nie wysłał klientowi starej treści. „Historia zmian” pod trzema kropkami pokazuje cały łańcuch: od pierwszej oferty po najnowszą, przy każdej datę, kwotę, notatkę i to, co zmieniono w pozycjach, rabacie i kontrahencie. Kopie z „Duplikuj” też tam są, oznaczone jako kopie.

Rabat na całą ofertę wpisujesz w edytorze, w ramce „Podsumowanie”, od 0 do 100%, także z ułamkiem, np. 7,5. Klient widzi go osobnym wierszem pod sumą pozycji, a kwoty pozycji zostają przed rabatem.
Stawkę VAT dla całej oferty wybierasz w edytorze, w ramce „Dokument oferty”: 23%, 8% albo 0%. Wybór zmienia wszystkie pozycje i obowiązuje też te, które dodasz później. Gdy pozycje mają różne stawki, pole pokazuje „różne w pozycjach”.

Ceny katalogowe (opcja „Pokaż ceny katalogowe”) klient widzi w tej samej walucie co cenę obok: przy szablonie „Netto i brutto” w netto, przy „Tylko brutto” w brutto.

Nowa oferta przejmuje kartę w Lejku sprzedaży: karta pokazuje odtąd nową kwotę i wraca do etapu „Wycena”, a po wysłaniu przechodzi do „Oferta wysłana”. Tak samo działa „Duplikuj”. Gdy kopia trafi do innego kontrahenta, karta wraca do oferty, z której powstała, a kopia dostaje własną. Ofertę przy karcie zmienisz też ręcznie w „Edytuj szansę”.

Pozycje w edytorze przestawiasz, łapiąc za uchwyt po lewej. Czarna kreska pokazuje, gdzie pozycja wyląduje po puszczeniu myszki. Przy długiej ofercie przytrzymaj pozycję przy górnej albo dolnej krawędzi okna: strona sama się przewinie.

Decyzja klienta przez telefon albo mailem

Klient nie zawsze klika w link. Gdy zgodzi się albo odmówi przez telefon czy mailem, otwórz ofertę, kliknij trzy kropki i wybierz „Zaakceptowana” albo „Odrzucona”. Skutki są takie same jak po kliknięciu klienta: zarezerwowany towar schodzi ze stanu albo wraca do puli, a decyzja trafia na oś czasu klienta. Przy ofercie z wariantami zaznaczasz, który wariant klient wybrał, a w polu notatki możesz wpisać, jak przekazał decyzję.

Każde z tych okien, tak samo jak „Zrealizowana”, pyta o szansę w lejku sprzedaży i podpowiada etap: po akceptacji „Wygrana”, po realizacji „Zrealizowane”, po odmowie „Przegrana”. Etap zmienisz na liście albo odznaczysz przeniesienie, jeśli szansa ma zostać, gdzie stoi.

Odbiór zlecenia: oferta zrealizowana

Gdy montaż z przyjętej oferty jest skończony, kliknij „Zrealizowana” w nagłówku oferty albo pod trzema kropkami. Okno najpierw pyta, czy przypisać sprzęt z tej oferty do kartoteki klienta; klient z dostępem do portalu zobaczy go też u siebie. Jeśli tak, okno pokaże sprzęt klienta, który nie ma jeszcze daty montażu, i z góry zaznaczy urządzenia pasujące do pozycji oferty. Zaznaczone dostaną dzisiejszą datę montażu, a od niej liczą się terminy przeglądów.

Nowy klient zwykle nie ma jeszcze niczego w rejestrze sprzętu. Wtedy niżej w tym samym oknie zaznaczasz pozycje oferty, które stanęły u klienta jako sprzęt, i wpisujesz, ile sztuk założyć. Każda sztuka to osobne urządzenie z datą montażu, a numery seryjne dopiszesz potem w Serwisie.

Nic nie jest zaznaczone z góry wśród pozycji, bo uchwyt i przewód to też materiał. Przy przewodzie liczonym w metrach podpowiadamy jedną sztukę, nie sto dwadzieścia. Dat końca gwarancji okno nie ustawia: wpisujesz je przy urządzeniu.

Materiał dla hurtowni: Excel i link

Oferty z cenami dla klienta nie wysyła się do hurtowni. Do zamówienia albo wyceny materiału służą trzy pozycje pod trzema kropkami: „Zestawienie do Excela”, „Link dla hurtowni” i „Wyślij do hurtowni”. Wszystkie otwierają to samo okno z materiałem z oferty. Zaznaczasz w nim pozycje albo klikasz „Zaznacz wszystkie”, a potem pobierasz plik, tworzysz link albo wysyłasz hurtowni maila.

W zestawieniu jest nazwa, producent, EAN, ilość i jednostka. Nie ma cen, danych klienta, adresu obiektu ani usług. Ten sam towar z kilku sekcji trafia do jednego wiersza z sumą ilości. Na górze pliku stoją dane Twojej firmy i osoba do kontaktu. Kolumny „Cena netto” i „Wartość netto” zostają puste dla hurtowni, która przygotowuje wycenę; wartość liczy się sama po wpisaniu ceny.

Z góry zaznaczone są sekcje i wariant wybrany przez klienta. Dopóki klient żadnego nie wybrał, zaznaczone są wszystkie warianty, bo przed decyzją zwykle pytasz o cenę każdej opcji.

Pod linkiem hurtownia widzi zaznaczone pozycje i może je wydrukować albo pobrać do Excela. Lista zostaje taka jak w chwili utworzenia linku, nawet gdy później zmienisz ofertę. Utworzone linki widać w tym samym oknie, z datą, liczbą pozycji i informacją, czy hurtownia już je otworzyła. Kosz przy linku zamyka go na stałe. Plik pobierze każdy, kto widzi ofertę, a link utworzy i wyśle osoba z prawem do wysyłki ofert.

„Wyślij mailem” otwiera wiadomość do hurtowni: wpisujesz adres, w razie potrzeby kopie, i poprawiasz treść. Link do zestawienia jest już w treści, a plik Excel z tymi samymi pozycjami idzie w załączniku, chyba że odznaczysz tę opcję. Mail wychodzi z tego samego adresu co oferty. Przy linku zostaje, do kogo i kiedy go wysłano, a adresy hurtowni podpowiadają się przy następnej wysyłce.

Link sprawdzisz przyciskiem „Otwórz” w oknie zestawienia. Takie otwarcie nie liczy się jako odczyt przez hurtownię.

Anulowanie oferty

Ofertę, której nie chcesz już trzymać przed klientem, wycofasz pod trzema kropkami: „Anuluj ofertę”. Okno pyta o powód i bez niego anulowanie nie przejdzie. Link dla klienta przestaje wtedy działać, a zamiast oferty klient widzi informację, że firma ją wycofała. Oferta od razu trafia do archiwum, a powód stoi na niej i na osi czasu klienta.

Anulowanej oferty nie poprawisz ani nie wyślesz. Gdy klient wróci, zduplikuj ją na liście ofert i wyślij kopię. Towar zarezerwowany pod ofertę wraca do puli, ale tego, który po akceptacji klienta zszedł już z magazynu, anulowanie nie cofa.

Archiwum ofert

Odrzucone i zrealizowane oferty schodzą z listy do archiwum, a anulowane trafiają tam od razu. Wysłane, które wygasły bez decyzji klienta, trafiają tam po 14 dniach od końca ważności: przez te dwa tygodnie możesz jeszcze zadzwonić i odnowić ofertę kopią. Archiwum otwiera przycisk „Archiwum” obok wyszukiwarki, z liczbą ofert w nawiasie. Zaakceptowane i szkice zostają na liście bieżących, bo przy nich jest jeszcze coś do zrobienia.

Gdy szukasz oferty po numerze, nazwie albo kliencie, a pasuje ona do drugiej listy, pod polem wyszukiwania pojawi się informacja, ile takich ofert tam leży, z odnośnikiem do nich.

Czternaście dni za darmo

Sprawdź na swoich zleceniach.

Wybierasz plan, zakładasz konto i od razu wpisujesz pierwszego klienta. Przez 14 dni płacisz zero złotych i nie podajesz karty.

Zobacz plany i ceny